|
ANDRZEJKI 2008
 |
Po zabawie Andrzejkowej, następne za rok!
- Zdjęcia z zabawy są umieszczone w Galerii.
Podziękowania:
Dla MDK Szopienice-Giszowiec, rodziców.
|
Pewnego słonecznego dnia na Murckach!
 |
W sobotni ranek, skoro tylko słońce pokazało się nad horyzontem, przy naszej szkole pojawiła się grupka zuchów tych od :Dzielnych Orzełków"
|
 |
zaraz po nich ukazali również się i harcerze z "Mrocznej Puszczy". Pomimo, że nie wszyscy jednak tu dotarli to w dość pokaźnej liczbie 25 osób pomknęliśmy autobusem do SP w Murckach.
|
 |
Zaczęło się jak zwykle od odprawy przed startem. Nie wszyscy byli nią przejęci, co widać
|
 |
ale już na leśnych trasach wszystkim grupom poszło całkiem nieźle.
|
 |
Nieźle bo choć różnymi trasami i w kilku grupach to jednak wszyscy dodarliśmy do celu a po drodze spotkaliśmy zarówno postacie pomnikowe jak i....
|
 |
śliczne autostopowiczki. Kilkugodzinne nasze błądzenie po lesie dobiegło końca gdy wszyscy dotarliśmy bez strat do celu wędrówki. To że bez strat to chyba dzięki opiece leśnego duszka z miejscowej Mrocznej Puszczy. Niemożliwe?
|
 |
A jednak. Oto on. Kolejne INO może już odbędzie się w zimowej scenerii a tym razem niech żałują ci co zostali w domu
|
1 i 2 LISTOPAD 2008
Jesienne Spotkania na Szlaku - Relacja.
|
No i zaczeło się! chodzi oczywiście o Jesienne Spotkania na Szlaku.
Zaczęło sie ... jak zawsze na pl. Andrzeja. zbiórka jakowaś i nasz
oboźny bwaku czyli Daniel zwany też Spajkiem zaprowadził naszych
biwakowiczów do pociągu. Po ekstra postoju w Żywcu pociąg nasz
wtoczył się z ponad godzinnym opóźmieniem na stację Rajcza gdzie
czekał na nas już busik. Zjawiliśmy się przed góralską chatą gdzie
nasza kochana "gaździna", prywatnie babcia Michała, przywitała nas nie
chlebem i solą ale nalesnikami. Oj pyszne były, pychotka.
|
|
|
Na niepoprawnych znaleźliśmy sposoby, średniowieczne ale skuteczne.
|
|
|
Nocka nas zastała więcz po nocnym apelu ruszyliśmy w plener ćwiczyć
marsz ubezpieczony. Potem już tylko sisiu, paciorek i spać.
Część się tym przejeła a część nie, zobaczymy jak jutro bedzie ze wstawaniem na pobódkę. Planujemy ją na 7.30
|
|
|
Prawie się udało i dzień zaczął się rutynowo czyli: gimnastyka, śniadanko, apel.
Potem już tylko przygotowanie do wyjścia na trasę a cel znajdował się na szczycie tej właśnie górki.
|
|
|
PrzekaźnikTour, bo tak się nazywała nasza wędrówka, zakończył się
sukcesem. Wzgórze przekaźnikowe zostało zdobyte, przekażnik odnaleziony
a co niektórzy to wystąpili w ......Tańczący z krową
|
|
|
Dodatkowo w ramach likwidzacj zbędnych kalorii zastosowane zostały
zabawy integracyjno-ruchowe. Wieczór iluzji zakończył się pełnym
sukcesem, zabobony odprawione, duchy przepędzone.
|
|
|
Czasami późną nocą... czyli ognisko na którym część z biwakowiczów
otrzymała, nowe stopinie, sznury. Drużyna nasza wzbogaciła się o
kolejnego Honorowego członka, no raczej członkinie czyli dh. Anię Dziś
rankiem musztra, strzelanie z łuku i zajęcia z terenoznawstwa
zakończyły programową część biwaczku. Teraz już ze smutnymi minkami
opószczamy gościnne okolice w przeświadczeniu, zechcą nas tu jeszcze
gościć.
Czuwaj!
Opracował dh. Mirek
|
|
Ponieważ dh. Kacper zdecydował, że dalsze swoje harcerskie przygody chce związać z wodniakami z 10 HDŻ to delegacja "Dzielnych Orzełków" uroczyście pożegnała swojego Kacpera.
Nie obyło się bez uścisków, wzruszeń i zapewnień że przecież jeszcze będziemy się widywać. Potem odprowadziliśmy Kacpra do granatowej braci czyli wodniaków.
A tam atrakcji ciąg dalszy czyli ... |
|
 |
Jeziorko przez wakacje nie wyparowało, pogoda akurat, kajaczki stały na regałach i wołały: "Weź mnie" więc nie pozostało nic innego jak je zwodować i śmignąć po jeziorku tam i z powrotem. Jedni mieli pod górę. |
|
 |
dhKacper to załapał się nawet na motorówka. Troszku zmęczeni ale zadowoleni przystąpiliśmy do najmniej lubianej przez wszystkich czynności jaką jest klarowanie sprzętu czyli naszych kajaczków a konkretnie kanadyjek. |
 |
Zbiórka "Harcerski Start"
Po długiej przerwie wakacyjnej spotkali się harcerze oraz ci którzy mają zamiar w niedługim czasie nimi zostać. We wciąż odnawianej harcówce były gry i zabawy przeróżne a potem przenieśliśmy się na podwórko szkolene gdzie oprócz przytulanek do druhny drużynowej czyli Marzeny
dodatkowo poznawaliśmy zawiłe tajniki strzelania. Tym razem z łuku, tak dla huku. Jam ci to nie chwaląc się prowadził.
Jednym lepiej, drugim gorzej ale tak z zasady wszyscy strzelali do przodu, więc nie było źle. Końcowy efekt zamknął się kilkoma dziurami w tarczy i jedną złamaną strzałą, a to już "robótka" ;-) naszej Dominiki zwanej Dosią.
Orzełkowa zbiórka
O 13.00 a nawet troszkę wcześniej pojawiły się zuszki. Ci co byli pierwszy raz przyszli nawet z rodzicami. Przypomnieliśmy sobie jakie pląsy i zabawy pamiętamy jeszcze z czasów wakacji (oj kiedy to już było!), sprawdziliśmy też przydatność kredek i farbek
Jak widać działały jeszcze. Przygotowaliśmy sie więc do następnej zbiórki na którą dh. Kasia zabiera nas na l lotnisko w Muchowcu.
ŚWIĘTO HUFCA NASZEGO!
|
Jak co roku tak i teraz na początku września zebrała się nas grupka i
pomkneliśmy na Harcerski rajd Szlakiem Wieży Spadochronowej. Pogoda
dopisała więc drobne niedociągnięcia pozostały prawie nie zauważone. W
kategorjii harcerskiej wyprzedziliśmy jedną ekipę.
|
 |
Jako jedyna ekipa mieliśmy również swoje zuszki które miały w zasadzie w sobotę swoją imprezkę ale kilku z nich bawiło się dłużej.
|
Dni Giszowca 2008
W dniach 30 i 31 sierpnia Giszowiec miał swoje święto. Nasza drużyna wspólnie z 13 DHS była odpowiedzialna za zorganizowanie zabaw dla dzieci.
Była to również okazja do zaprezentowania się drużyn.
|