|
Zuchowe tuptanie czyli sprawozdanie
Jak już wiecie, albo i nie, "Dzielne Orzełki" w liczbie 12 pisklaczków wybrały się w miniony wekend do Gotartowic na spotkanie z Tuptusiem. On to zaprosł zaprosił wszystkie dzielne zuchy na Zuchową Olimpiadę. Jak dzielne zuchy to nie mogło tam zabraknąć nas. Zaczęło się od zbiórki w mokry sobotni poranek pod szkołą.
Troszku zmarznięci zapakowaliśmy się do samochodów (jak zwykle można liczyć na nasze kochane Koło Przyjaciół Harcerstwa) i pomkneliśmy w nieznane.
Na miejscu czekała na nas ciepła szkoła z salą gimnastyczną. A przywitała nas tam nie kto inny jak sam TUPTUŚ
Zaczeliśmy więc od przygotowań, narad i opracowania planu działania
A co niektórzy bardziej niecierpliwi pilnie wypatrywali naszych szans. Czy Kuba je dostrzegł? Nie wiem bo z braku okularów użył guzików?
No i wreszcie zaczeło się. Były biegi sztafetowe gdzie dziewczyny zakwalifikowały się do finału i zajęły czwarte miejsce a chłopacy byli równie dobrzy choć troszkę wolniejsi
rzuty, radości z wygranych i gorzki smak poraże. Jak to na olimpiadach bywa.
Z hali przenieśliśmy się na stadion gdzie w biegu przełajowym najszybszym z Orzełków okazał się Łukaszek.
Po drodze zatrzymał nas szlaban, ten od pociągów, i staliśmy trochę długo w jednym miejscu.
Potem tylko rundka do szkoły na obiad a po nim gimnastyka, rozgrywki w unichoka (jedna wygrana i jedna przegrana)
i po kolacji kominek. Na mim przygotowaliśmy reklamę Formuły 1 i antyreklamę kulturystyki. Wyszło całkiem, całkiem.
Na drugi dzień rankiem skoro świt czyli o 10.00 rozpoczeła msza harcerska. Dh.Dosia czytała biblie, Patrycja i Mateuszek poszli do księdza z winem i opłatkami. Czyli zaistnieliśmy.
Na zakonczenie Zuchowego Tuptania był apel
a zaraz po nim kolejna piątka zuchów została Dzielnymi Orzełkami. Uroczysta wymiana chust dopieczętowała to wydarzenie.
Ale takim prawdziwym finałem imprezy zuchowej było porzegnanie naszego zucha Łukaszek Kurzaka który się nam już zestarzał (hi hi hi) i od następnego wyjazdu będzie już harcerzem w Mrocznej Puszczy.
No cóż wszystkich zuszków to czeka ale niektórzy jeszcze muszą trochę poczekać.
A Tuptanie? Za rok bedziemy tam na bank znowu!
Opracował
dh.Mirek
PS. Więcej zdjęć w: Pełna Galeria 87dh
|